Książki, które uczą i bawią cz. 3 10-12-2017 - Maminy Galimatias

Maminy Galimatias
Przejdź do treści

Menu główne:

książki

    
Czy nauka liczenia, dodawania i odejmowania musi być nudna i stresująca??? Wcale nie. Oto cztery propozycjeksiążek, które umilą naukę i  przyjdą z pomocą w zgłębianiu tajemnic cyfr i liczb.  
Wszystkie poniższe pozycje przetestował Maciek – pierworodny mój ;) Do takich książek nie trzeba zaganiać dziecka siłą. Samo, z własnej i nieprzymuszonej woli sięga po nie i  z nieukrywaną ciekawością rozwiązuje kolejne zadania.  

Przekonajcie się sami ;)

Magiczne liczenie. Dodawanie i odejmowanie
          Praca zbiorowa Wydawnictwo Wilga

Zabawna kolorowa książka do nauki liczenia dedykowana dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym, ale śmiało można zaproponować ją młodszym dzieciom. Książka zawiera lupkę – PRAWDZIWY  HICIOR !!!!!! To właśnie za sprawą jej magicznych mocy, można sprawdzić wynik przedstawionych w książce zadań.  
Okazuje się, że nauka matematyki wcale nie musi być nudna.  

Książka solidna. Grube i sztywne karty, no i ta magiczna lupka. Nawet najbardziej oporny uczniak nie przejdzie obok niej obojętnie.

książka do kupienia TUTAJ


    
Kolorowe tablice i ścieralny pisak ! Liczenie
Praca zbiorowa Wydawnictwo Wilga


Kolejna propozycja z odrobiną magii ;)
Podobnie jak poprzednia propozycja, również i ta książka została wykonana solidnie. Sztywne i śliskie kartki, z mnóstwem kolorowych zadań do rozwiązania.  
W tej książce podoba mi się to, że prócz standardowych pisanych cyfr znajdują się również obrazki (ludzie, zwierzęta, przedmioty codziennego i niecodziennego użytku), które trzeba policzyć i dodać do cyfr aby otrzymać prawidłowy wynik.
Prócz tego, że dziecko oswaja się z samymi cyframi, to dodatkowo uczy liczyć się w pamięci.

No i ten magiczny pisak ....... błędny wynik można szybko i łatwo zetrzeć, a zadania można wykonywać jeszcze wiele, wiele razy.

książka do kupienia TUTAJ


    
Talbog. Number book
    
kupiona w sklepie Flying Tiger Copenhagen

Książka zawierająca mnóstwo kolorowych ilustracji połączonych z zadaniami. W przeciwieństwie do poprzednich propozycji, tutaj nie ma ani magicznego ścieralnego pisaka ani lupki. Wszelkie pomyłki zostają na zawsze ;)
Książka kupiona za śmieszne pieniądze ok. 10 zł.  



    
Fredek. Liczę sobie. Cz. 2
Zofia Stanecka, Wydawnictwo Egmont

To druga część z trzypoziomowej serii rozwijającej zdolności matematyczne u dzieci w wieku od 4 do 9 lat.
Sama książka jest niewielkiego formatu bo 16 cm.×20 cm, oprawa  z tzw. skrzydełkami. Na początku książki znajdują się wskazówki dotyczące korzystania z niej oraz informacje co znajdziemy w danej części książki. Na końcu jest dyplom i to, co tygryski lubią najbardziej, czyli …...... naklejki.

A o czym jest sama książka? Otóż, jej głównym bohaterem jest kosmita Fredek, który pewnego dnia ląduje na Ziemi i próbuje zrozumieć tę przedziwną planetę. Młody matematyk wraz z Fredkiem oraz Jagodą, rozwiązuje przeróżne zadania i łamigłówki, które znajdują się u dołu książki. Jedne są łatwiejsze inne trudniejsze, ale wszystkie tak samo wciągające.

Książka do kupienia TUTAJ

   Powyższy wpis, podobnie jak pozostałe, powstał pod osłoną nocy, także ................ nie powiem, napracowałam się przy nim. Jeśli  podobał Ci się, czy też okazał się przydatny, napisz mi o tym, polub, zostaw ślad w postaci komentarza. To dla mnie miłe, ważne i niezwykle motywujące.
           Jeśli uważasz, że jeszcze komuś może okazać się pomocny, nie wstydź
się – puść go dalej w eter.  
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego