Stroje karnawałowe cz. 1 SZKIELET- 22.10.2017 - Maminy Galimatias

Maminy Galimatias
Przejdź do treści

Menu główne:

DIY
Halloween w przedszkolu - szybki strój z efektem WOW  

    
Halloween tuż tuż, a Ty pewnie zastanawiasz się w co, lub raczej za kogo Twoja latorośl zapragnie przebrać się na bal halowenowy. Ponieważ w przedszkolu, do którego uczęszcza Maciek, w przeciągu roku organizowanych jest wiele bali i innych imprez wymagających konkretnych lub bardziej luźnych strojów i kostiumów, mogę powiedzieć, że w tej kwestii mam nie małą wiedzę i doświadczenie ;)
Strój kościotrupa/szkielet to jeden z modniejszych kostiumów haloweenowych. Nie trzeba wydawać masy pieniędzy na kostium, który tak naprawdę zostanie założony jeden jedyny raz, nooooo może dwa razy. Czadowe przebranie wykonasz małym kosztem, ciut większym zaangażowaniem a profity jakie będziesz z tego czerpać są nieziemskie. Uśmiech i zadowolenie malujące się na twarzy dziecka, satysfakcja z tego, że własnoręcznie wykonałaś kostium i uznanie w oczach dziedzica czy też dziedziczki – BEZCENNE.

Czego potrzebujesz?
  1. czarnej bluzki z dł. rękawem
  2. leginsów w tym samym kolorze
  3. białej farby do malowania na tkaninach (ja swoje kupiłam w STORM )
  4. wykroju/szablonu ściągniętego z internetu
  5. pędzli
  6. odrobinę czasu i chęci
  7. innych akcesoriów, które wspomogą Cię podczas tworzenia np. skalpel do precyzyjnego wycięcia szablonu
 
Jako że jestem osobą, która posiłkuję się tym, co aktualnie ma pod ręką, do wykonania stroju wykorzystałam ubrania, których moje dziecko nie założyłoby za żadne skarby, a mianowicie czarne dziewczęce leginsy kupione po przecenie w PEPCO oraz czarną bluzkę z długim rękawem. Tę ostatnią może i by założył, ale po co? Skoro dostępnych jest wiele bajecznie kolorowych i wesołych ciuchów. Leginsy na kolanach miały złote korony, przewróciłam je na lewą stronę i  ............przeszłam do rzeczy.
Wycięte szablony odrysowałam białą kredką (można użyć mydła krawieckiego, ja nie użyłam bo nie miałam ) następnie, tak odrysowane elementy kostiumu pomalowałam białą farbą, wkładając uprzednio w nogawki kawałki brystolu, żeby farba nie przesiąkła przez materiał.
Efekt jaki udało mi się uzyskać był przypadkowy. Malowałam jak leci. Wierzcie mi, nie wkładałam w to żadnego wielkiego wysiłku. Nie robiłam żadnych cieniowań. Materiał i farba zrobiły swoje.
Farba szybko schnie. Jeśli masz czas, dobrze jest wyprać ubrania i utrwalić je przy pomocy żelazka. Z czasem farba może się nieco ścierać, przy naszym stroju widoczne to było szczególnie na kolanach oraz nieco kruszyć się (drobinki farby wielkości ziarenek piasku z nad morza widoczne na bluzce)

Świetnym uzupełnieniem tego stroju może być pomalowanie twarzy dziecka białą farbą do twarzy, ale wcielenie takiego planu w życie, w przypadku imprezy w przedszkolu jest mało prawdopodobne.

Wierz mi to, że pracujesz zawodowo i zajmujesz się domem nie przeszkodzi Ci w wykonaniu tego stroju. Wiem co mówię, ponieważ wykonałam go mając do dyspozycji dwa późne wieczory. Dziedzic prze-szczę-śli-wy ;)

Mam nadzieję, że natchnęłam Cię do działania. Życzę powodzenia i ............. czekam na zdjęcia Twojego kostiumu.
   Powyższy wpis, podobnie jak pozostałe, powstał pod osłoną nocy, także ................ nie powiem, napracowałam się przy nim. Jeśli  podobał Ci się, czy też okazał się przydatny, napisz mi o tym, polub, zostaw ślad w postaci komentarza. To dla mnie miłe, ważne i niezwykle motywujące.
           Jeśli uważasz, że jeszcze komuś może okazać się pomocny, nie wstydź
się – puść go dalej w eter.  
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego